wtorek, 2 lipca 2013

Jak działają fajerwerki?

Chińczycy do produkcji fajerwerków używali zwykłego prochu. Na przestrzeni lat technologia wytwarzania fajerwerków bardzo się zmieniła. Wzrosło przy tym bezpieczeństwo użytkowania sztucznych ogni. Dzisiaj podstawowym materiałem do produkcji fajerwerków jest czarny proch wraz z różnymi domieszkami.

Jak zbudowane są fajerwerki?



Oto prosty rysunek, który przedstawia budowę fajerwerka. Cały materiał pirotechniczny znajduje się w specjalnej, najczęściej tekturowej tubie (powłoce). Najpierw do tuby wpuszczane są gwiazdy (występujące w różnych kształtach i rozmiarach, dających określony efekt świetlny). Dopiero później gwiazdy oblepiane są czarnym prochem. Kiedy podpalimy lont, wówczas spowoduje to uruchomienie zapalnika. Następuje eksplozja. Na zewnątrz zostaje wyrzucony prysznic jasnych iskier. Wybuch wyrzuca gwiazdy we wszystkich kierunkach.

Efekt świetlny, który pojawia się na niebie zależy od układu gwiazd wewnątrz tuby zamykającej materiał wybuchowy. Jeśli np. granulki są równomiernie rozmieszczone w okrąg z czarnym prochem wewnątrz koła, wówczas na niebie otrzymujemy efekt małych gwiazd rozbłyskujących w okręgu.

Podstawowymi składnikami materiału pirotechnicznego jest paliwo i utleniacz oraz różnego rodzaju związki powodujące efekty barwne.

Przyjrzyjmy się w jaki sposób zbudowana jest zwykła PETARDA.

Najważniejszy składnik stanowi oczywiście czarny proch lub proszek błyskowy. Ponadto petarda zawiera tekturową tubę oraz lont podpalający proch. Czrny proch zawiera węgiel, siarkę i azotan potasu. Dodatkowo petarda może zawierać aluminium zamiast/oprócz węgla drzewnego. Służy to rozbłyskowi eksplozji.

A jak zbudowane są najprostsze ZIMNE OGNIE?

Zimne ognie różnią się od petardy. Błysk iskry jest długi (trwa do 1 min.) i jest bardzo jasny. Błysk zimnych ogni składa się z kilku związków: paliwa, utleniacza, żelaza i stali w proszku oraz spoiwa. Utleniacz stanowi azotan potasu, paliwo to węgiel drzewny, siarka i czarny proch, a spoiwo to cukier lub skrobia. Wszystkie składniki miesza się z wodą i powstaje mieszanina, którą pokrywa się drut (przez zanurzenie) lub wlewa się do tuby. Po wyschnięciu otrzymujemy charakterystyczne zimne ognie. Aby zimne ognie spalały sie powoli, a nie wybuchały jak petardy, należy odpowiednio dobrać proporcje paliwa, utleniaczy i innych składników

 
 
Budowa WYRZUTNI
 
Wyrzutnia z wieloma efektami to już zdecydowanie bardziej skomplikowany fajerwerk, ale działający na tej samej zasadzie co prostsze produkty pirotechniczne. Wyrzutnie wybuchają w dwóch lub trzech fazach. Moga zawierać gwiazdy o różnych kolorach i kompozycjach, tworzyc bardziej lub mniej intensywne światło, bardziej lub mniej efektywne iskry.
Wyrzutnie mogą zawierac powłoki, które zawierają w sobie jeszcze inne powłoki. Mogą mieć wiele sekcji bez użycia dodatkowych powłok. Poszczególne sekcje sa inicjowane przez różne lonty. Wybuch jednej sekcji powoduje zainicjowanie następnej. Powłoki muszą być tak skonstruowane, aby w każdej sekcji był inny efekt wybuchu. Może to wszystko troszkę skomlikowane, ale myślę, że daje zdecydowanie najbardziej spektakularne efekty.
 




 

wtorek, 18 czerwca 2013

Efekty świetlne

Fajerwerki  czyli tzw. sztuczne ognie to produkty pirotechniczne, które dają zamierzony efekt świetlny, dźwiękowy, cieplny i dymny. Służą przede wszystkim jako główna atrakcja nocy sylwestrowej, ślubów, imprez plenerowych, widowisk. Pochodne produkty pirotechniczne spotykamy przede wszystkim w wojsku, wśród kibiców piłki nożnej i miłośników różnych gier militarnych np. paintball.

Efekty świetlne jakie pojawiają sie na niebie są zdumiewające. Przglądając liczne strony internetowe poświęcone fajerwerkom znalazłam takie oto nazwy efektów świetlnych. Wiele z nich to tzw. nazwy handlowe. Są to m.in:

Kuliste - eksplozja tworzy kształt kuli, zazwyczaj składającej się z kolorowych gwiazdek,
Chryzantemy - mają kształt owego kwiata czyli tworzą gęste kule o ramionach w różnej długości,
Palmy - jak sama nazwa mówi, swoim kształtem przypominają opadające liście palmy, zapalnik ma kształt walca,
Peonie - to gęste kule o równomiernie rozkładających się ramionach,
Wierzby - te przypominają opadające ku ziemi gałęzie wierzby. Dzięki wysokiej zawartości węgla spalanie trwa dłużej, nawet do momentu zetknięcia z ziemią,
Bukiety - ramiona tworzą bukiet zakończony kulami,
Fale - tworzy je kilkanaście ramion złotej barwy o równomiernej długości z kolorową kulą na końcu,
Pierścień - eksploduje tworzącsymetryczny pierścień gwiazd,
Słupek (pistil) - posiada rdzeń, którego kolor jest inny niż zewnętrzne gwiazdy,
Serpentyny - wybuchy z małych rurek tworzące świetlne ścieżki w różnych kierunkach,
Cracling - ekekt wielu głośno strzelających iskierek, zazwyczaj stanowiących kulminację eksplozji

A to zgadnijcie jaki to efekt świetlny?

wtorek, 11 czerwca 2013

Historia sztucznych ogni

        Miejscem pochodznia fajerwerków są oczywiście Chiny - największy na świecie producent. Wszystko rozpoczęło się od rytuałów religijnych. Już w III wieku naszej ery chińczycy prażyli bambusy, aby hukiem odstraszać złe moce, a w V i VI wieku używano sztucznych ogni przy okazji modlitw o pomyślność i szczęście. Przełomem stał się wiek XII, kiedy to zorganizowano na dworze cesarskim pierwszy pokaz. Do Europy wiedza o pirotechnice dotarła dopiero w XVI wieku. Pionierami w tej dziedzinie byli Włosi. Fajerwerki służyły w ówczesnej epoce już jako wspaniały dodatek do świętowania ważnych wydarzeń narodowych czy religijnych.
        Pierwsze wzmianki o pojawieniu się sztucznych ogni w Polsce sięgają XVI wieku. Były bardzo popularne wśród szlachty, która chętnie puszczała race w czasie wieczornych zabaw i ważnych obchodów. Znane były wieczory z pokazami sztucznych ogni przy ul. Foksal w Warszawie. Godnym odnotowania był pokaz uświetniający elekcję Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1781 r. oraz 3 -minutowy pokaz z okazji odzyskania niepodległości w 1918 r. (źródło: wikipedia).

No to start....

Witam!

       Postanowiłam pisać o fajerwerkach. Ku uciesze i przestrodze. Co roku strzelam z mężem w czasie Sylwestra i stało się to taką naszą  małą tradycją. Z własnego doświadczenia wiemy na co warto zaoszczędzić grosza, aby efekt był zdumiewający. Kupujemy również różne nowości do wypróbowania. I tym niewielkim doświadczeniem chciałabym się podzielić.
      Efektu sztucznych ogni nie da się przebić, ale myślę, że jest również wiele innych ciekawych artykułów ubogacających różnorakie okazje do świętowania. I o takich ciekawostkach również zamierzam pisać.